Laboratorium w San Francisco, lata 60. minionego wieku.
Na ekranie wyświetlane są filmy ukazujące członków dwóch plemion zamieszkujących dżungle Papui-Nowej Gwinei. Z filmów wycięto sceny, na podstawie których widz mógłby wyrobić sobie zdanie o charakterze tych plemion, za to pozostawiono zbliżenia na twarze. Nie widzimy zatem członków obu plemion przy pracy, zabawie, na wojnie, przy odprawianiu rytuałów, oglądamy tylko ich twarze, a na nich zarówno chwilowe wyrazy mimiczne, jak i bruzdy i zmarszczki wyżłobione przez lata. Po zakończeniu projekcji jeden z mężczyzn wskazuje na twarze plemienia South Fore i oznajmia, że należą do ludzi miłych, łagodnych, wyrozumiałych i spokojnych. Następnie pokazuje twarze plemienia Kukukuku i ocenia plemię jako agresywne, gwałtowne, uciekające się do praktyk homoseksualnych. Trafia w sedno. Mimo że nie dysponował uprzednimi informacjami o żadnym z plemion, a z filmów usunięto cały kontekst mogący wskazywać na charakter plemion, mężczyzna potrafił adekwatnie uchwycić cechy obu plemion, opierając się wyłącznie na analizie twarzy. Tym człowiekiem był Silvan Solomon Tomkins (1911-1991), bohater niniejszego postu.
środa, 2 kwietnia 2014
wtorek, 4 czerwca 2013
Kierunki spojrzenia według NLP
NLP, czyli programowanie neurolingwistyczne [Neuro-Linguistic Programming], jest zbiorem technik, które - zdaniem jego zwolenników - są niezwykle skuteczne w odniesieniu do niemal każdej dziedziny: w psychoterapii, w leczeniu niektórych chorób somatycznych (np. alergii), w samorozwoju, a także we wszelkiej działalności wymagającej zdolności negocjacyjnych, odpowiedniej prezentacji, perswazji i manipulacji. Nie interesuje nas tutaj ogólny problem naukowości i skuteczności NLP, lecz jedynie lansowana przez twórców NLP teoria o istnieniu uniwersalnych zależności między kierunkami spojrzenia a rodzajami aktywności i reprezentacji umysłowej.
Przypatrzmy się poniższym rysunkom. Według zwolenników NLP, jeśli nasz rozmówca patrzy w górę i w lewo (z naszej perspektywy) to konstruuje (wyobraża) sobie jakiś obraz, jeśli zaś patrzy w górę i prawo to przypomina sobie obraz. Analogicznie ma być w przypadku dźwięków: spojrzenie w lewo świadczy o konstruowaniu dźwięku, a w prawo o jego przywoływaniu z pamięci. Z kolei spojrzenie w lewo w dół znamionuje doświadczenie o charakterze kinestetycznym, a w prawo w dół wskazuje na dialog wewnętrzny.

Gdyby proponowane przez NLP relacje między kierunkami spojrzenia a rodzajami aktywności umysłowej były uniwersalne, stanowiłyby Święty Gral wykrywania kłamstwa. Moglibyśmy bowiem sprawdzać na podstawie kierunków spojrzenia, czy ktoś sobie coś przypomina, czy też jedynie coś konstruuje, i czy aktywność umysłowa jest zgoda z werbalnymi deklaracjami. Zdecydowana większość trenerów NLP bezkrytycznie przyjmuje, że kierunki spojrzenia stanowią uniwersalny wskaźnik. A jak jest naprawdę?
Przypatrzmy się poniższym rysunkom. Według zwolenników NLP, jeśli nasz rozmówca patrzy w górę i w lewo (z naszej perspektywy) to konstruuje (wyobraża) sobie jakiś obraz, jeśli zaś patrzy w górę i prawo to przypomina sobie obraz. Analogicznie ma być w przypadku dźwięków: spojrzenie w lewo świadczy o konstruowaniu dźwięku, a w prawo o jego przywoływaniu z pamięci. Z kolei spojrzenie w lewo w dół znamionuje doświadczenie o charakterze kinestetycznym, a w prawo w dół wskazuje na dialog wewnętrzny.

Gdyby proponowane przez NLP relacje między kierunkami spojrzenia a rodzajami aktywności umysłowej były uniwersalne, stanowiłyby Święty Gral wykrywania kłamstwa. Moglibyśmy bowiem sprawdzać na podstawie kierunków spojrzenia, czy ktoś sobie coś przypomina, czy też jedynie coś konstruuje, i czy aktywność umysłowa jest zgoda z werbalnymi deklaracjami. Zdecydowana większość trenerów NLP bezkrytycznie przyjmuje, że kierunki spojrzenia stanowią uniwersalny wskaźnik. A jak jest naprawdę?
czwartek, 21 marca 2013
Błędy w spotach wyborczych cz. 2
Nie jest łatwo stworzyć dobry spot wyborczy. Dotyczy to zarówno kandydatów i dużych partii politycznych rozporządzających pokaźnym budżetem, jak też mniejszych partii i kandydatów lokalnych dysponujących znacznie mniejszymi środkami. O tym, że nawet spore pieniądze nie gwarantują sukcesu, przekonaliśmy się w poprzednim poście, poświęconym analizie błędów w spotach wyborczych SLD. Tym razem zajmiemy się dwoma spotami wyborczymi pewnego kandydata na prezydenta Świętochłowic. Oczywiście będą nas głównie interesowały błędy związane z komunikacją niewerbalną.
poniedziałek, 4 marca 2013
O kłamstwie i jego wykrywaniu
Poniżej zamieszczam rozmowę na temat kłamstwa i jego wykrywania, w której brałem udział. Rozmowa odbyła się 6 lutego 2013 r. w programie "Drugie śniadanie przy kawie" w telewizji RodinTV.
Link do Youtube'a: https://www.youtube.com/watch?v=QBnXDEyhnnU
Zapis wideo można obejrzeć także tutaj:
PS: Osoby zainteresowane dwudniowym, weekendowym szkoleniem z zakresu wykrywania kłamstwa proszę o kontakt na adres: centrum.urthona@gmail.com. Niedługo zamierzamy zorganizować kolejną edycję tego szkolenia otwartego w promocyjnej cenie. Więcej szczegółów na stronie firmy (http://www.centrum-urthona.pl) i po kontakcie mailowym na podany wyżej adres.
Link do Youtube'a: https://www.youtube.com/watch?v=QBnXDEyhnnU
Zapis wideo można obejrzeć także tutaj:
PS: Osoby zainteresowane dwudniowym, weekendowym szkoleniem z zakresu wykrywania kłamstwa proszę o kontakt na adres: centrum.urthona@gmail.com. Niedługo zamierzamy zorganizować kolejną edycję tego szkolenia otwartego w promocyjnej cenie. Więcej szczegółów na stronie firmy (http://www.centrum-urthona.pl) i po kontakcie mailowym na podany wyżej adres.
sobota, 23 lutego 2013
O pewnej metodzie interpretowania ekspresji mimicznych
Kilka tygodni temu prowadziłem szkolenia z zakresu wykrywania kłamstwa. Jednym z elementów szkolenia jest nauka interpretacji ekspresji mimicznych zarówno pełnych, jak też częściowych i mikroekspresji. Tak się złożyło, że uczestnicy tych szkoleń w większości wykazywali ponadprzeciętny poziom w interpretacji sygnałów niewerbalnych, w tym także ekspresji mimicznych. Zauważyłem, że wielu z nich mniej lub bardziej świadomie stosowało pewną metodę, którą - chociaż sam jej nie używam - mogę polecić niektórym z moich Czytelników. W niniejszym poście przedstawię wspomnianą metodę, napiszę o jej wadach i zaletach, a także postaram się określić, kto może i powinien z niej skorzystać.
sobota, 29 grudnia 2012
Lie to me a wykrywanie kłamstwa
Chyba nic nie wywołuje w kontekście komunikacji niewerbalnej większych emocji niż wykrywanie kłamstwa. Wokół niego narosło tyle mitów i nieporozumień, że wystarczyłoby ich do obdzielenia kilku, a nawet kilkunastu zagadnień. Co więcej, wielu ludzi uznających się za specjalistów w zakresie komunikacji niewerbalnej powiela potoczne - nierzadko błędne - przekonania co do wskaźników kłamstwa.
czwartek, 27 grudnia 2012
Świąteczna reklama
Tegoroczne święta Bożego Narodzenia z wielu względów szczególnie zapisały się w mojej pamięci. Kilka elementów pozostało jednak bez zmian. Jak zwykle w tym okresie, nie oglądałem prawie wcale telewizji. Mimo tego, moją uwagę zwróciła jedna reklama. Interesujące w niej było przede wszystkim wykorzystanie sygnałów niewerbalnych. A wspomnianą reklamą jest...
środa, 12 grudnia 2012
Uderz w stół... powtórka z Mehrabiana
Dzisiejszy wpis jest inspirowany jedną z dziwniejszych rozmów telefonicznych, jakie kiedykolwiek odbywałem. Zadzwonił do mnie Pan (nazwijmy go - nieco na wyrost - Polemistą), który zarzucił mi przekłamania w poście dotyczącym Mehrabiana. Jak słusznie zauważył, Mehrabian pisał o tym, co można nazwać komunikowaniem emocji czy intencji (czy też znaczeniem emotywnym czy znaczeniem społecznym). Zgoda. Tyle tylko, że Polemista nie zrozumiał postu, przeciwko któremu chciał zaprotestować. W poście były bronione następujące tezy:
1. Wiele osób, które powołuje się na liczby 55%-38%-7% ani nie zna oryginalnych badań Mehrabiana, ani się do nich poprawnie nie odwołuje.
2. Nawet przy poprawnej interpretacji badań Mehrabiana (czyli w odniesieniu do komunikacji emocji) wysnute przez niego wnioski są wątpliwe, gdyż:
- można jego badaniom zarzucić niedostatki metodologiczne;
- nie uwzględniają uwarunkowań sytuacji komunikacyjnej np. jej rodzaju (zdecydowanie więcej komunikujemy niewerbalnie "twarzą w twarz" niż za pomocą smsa) - zdarza się zatem, że w niektórych sytuacjach komunikacyjnych bazujemy bardziej na przekazie werbalnym niż niewerbalnym.
3. Osoby, które bezkrytycznie powołują się na liczby 55%-38%-7%, wystawiają sobie złe świadectwo jako specjaliści od komunikacji niewerbalnej.
Zobaczmy zatem, kto tu miał rację.
1. Wiele osób, które powołuje się na liczby 55%-38%-7% ani nie zna oryginalnych badań Mehrabiana, ani się do nich poprawnie nie odwołuje.
2. Nawet przy poprawnej interpretacji badań Mehrabiana (czyli w odniesieniu do komunikacji emocji) wysnute przez niego wnioski są wątpliwe, gdyż:
- można jego badaniom zarzucić niedostatki metodologiczne;
- nie uwzględniają uwarunkowań sytuacji komunikacyjnej np. jej rodzaju (zdecydowanie więcej komunikujemy niewerbalnie "twarzą w twarz" niż za pomocą smsa) - zdarza się zatem, że w niektórych sytuacjach komunikacyjnych bazujemy bardziej na przekazie werbalnym niż niewerbalnym.
3. Osoby, które bezkrytycznie powołują się na liczby 55%-38%-7%, wystawiają sobie złe świadectwo jako specjaliści od komunikacji niewerbalnej.
Zobaczmy zatem, kto tu miał rację.
niedziela, 18 listopada 2012
Kolor oczu, źrenice a postrzeganie
Pisałem już o tym w poprzednim poście, że osoby o powiększonych źrenicach postrzegane są jako bardziej atrakcyjne, życzliwe i przystępne. Zauważmy także, że u osób o ciemnych oczach (np. ciemnobrązowych) znacznie trudniej dostrzec zmiany szerokości źrenic niż u osób o jasnych oczach (np. jasnoniebieskich). Nawet więcej: bardzo ciemne oczy wyglądają tak, jak gdyby źrenice były cały czas mocno powiększone (przykład poniżej).
Czy w związku z tym osoby o ciemnych oczach będą postrzegane inaczej niż osoby o oczach jasnych?
Czy w związku z tym osoby o ciemnych oczach będą postrzegane inaczej niż osoby o oczach jasnych?
Źrenice, autoprezentacja i reklama
Spójrz na poniższe obrazki (pochodzące z naprawdę niezłej książki Allana i Barbary Pease Mowa ciała, Rebis, Poznań 2007, s. 205) i oceń, na którym z nich modelka wygląda atrakcyjniej:
Najprawdopodobniej wybrałeś lub wybrałaś obrazek drugi (ten z prawej strony). Obrazki te różnią się jednym szczegółem - kobieta na prawym obrazku na o wiele bardziej rozszerzone źrenice. To wystarcza do tego, żeby prezentowała się atrakcyjniej. Wiedziały o tym prostytutki, zakrapiając sobie oczy zawierającą atropinę belladoną. Co więcej, osoby z rozszerzonymi źrenicami są postrzegane również jako bardziej życzliwe i przystępne. Jedne z ciekawszych badań dotyczyły postrzegania matek trzymających swoje dziecko. Wyretuszowano zdjęcia matek tak, aby na jednym miały powiększone źrenice (w stosunku do szerokości wyjściowej), a na drugim zwężone. Osoby badane jednoznacznie wskazywały na matkę z powiększonymi źrenicami jako matkę bardziej kochającą swoje dziecko, choć tylko nieliczni mogli właściwie uzasadnić swój wybór. To sprawia, że szerokość źrenic jest niezwykle istotna w kontekście autoprezentacji.
środa, 31 października 2012
Zaciśnięte usta, Frytka i politycy


Brwi ściągnięte w dół i do siebie, przeszywające spojrzenie, wysunięta szczęka, rozszerzone nozdrza, zaciśnięte, zwężone wargi lub wyszczerzone zęby - to może składać się na ekspresję mimiczną gniewu czy złości. Nas będzie interesowała tym razem nie pełna ekspresja gniewu, ale niepełna ekspresja lub oznaka gniewu kontrolowanego czy rozdrażnienia. A dokładnie - zwężone i zaciśnięte wargi.
10 przykazań Joe Navarro
Joe Navarro, były agent FBI i specjalista od komunikacji niewerbalnej, przedstawia w swojej - skądinąd naprawdę niezłej - książce What Every Body Is Saying (polskie wydanie: J. Navarro, Mowa ciała, tłum. B. Grabska-Siwek, Warszawa 2011) dziesięć przykazań skutecznego odczytywania sygnałów niewerbalnych. Moim zdaniem, są to niezwykle wartościowe wskazówki. Dlatego też zamieszczam je poniżej wraz z moim komentarzem. Wcześniej jednak zdjęcie autora książki, a także okładki jej polskiego wydania.
wtorek, 16 października 2012
Eksperci czy ignoranci? Reaktywacja
Co jakiś czas na adres mailowy mojej firmy szkoleniowej przychodzą zgłoszenia od rozmaitych trenerów i ekspertów z różnych dziedzin, deklarujących gotowość do przygotowania i poprowadzenia szkoleń. Nie ukrywam, że choć jestem otwarty na tego typu propozycje, gdyż moim zamiarem jest zaoferowanie klientom najlepszych usług na rynku, to za każdym razem miewam wątpliwości co do rzeczywistej wiedzy i umiejętności aplikującego trenera. Jest bowiem tak, że uzyskane dyplomy, certyfikaty i doświadczenie w prowadzeniu szkoleń (i odpowiednio skonstruowane CV) uprawdopodabniają posiadanie odpowiednich kompetencji, ale nigdy nie zapewniają pewności. A ja muszę być bliski pewności, że powierzam edukację klientów mojej firmy właściwej osobie. Dlatego też kiedy otrzymałem zgłoszenie od trenera zajmującego się komunikacją niewerbalną (dla zaciemnienia identyfikacji tej osoby będę konsekwentnie pisał w rodzaju męskim, nie przesądzając, czy ta osoba była kobietą czy mężczyzną), postanowiłem się z nią spotkać i osobiście przetestować jej umiejętności.
Tajemnicze 93%, Mehrabian i pseudo-eksperci
Oszustwo czy niekompetencja?
Przeglądając strony internetowe poświęcone komunikacji niewerbalnej, często czytamy o nadzwyczajnym wyczynie naukowców, którzy „udowodnili” jakoby tylko nieznaczna część tego, co komunikujemy, miała charakter werbalny. Pojawiają się nawet „twarde” liczby: komunikat werbalny stanowi tylko 7%, a pozostałe 93% to sygnały niewerbalne (w tym 55% to tzw. mowa ciała, a 38% dotyczy tonu, barwy głosu itp.).
Niesamowite, prawda?!
Przeglądając strony internetowe poświęcone komunikacji niewerbalnej, często czytamy o nadzwyczajnym wyczynie naukowców, którzy „udowodnili” jakoby tylko nieznaczna część tego, co komunikujemy, miała charakter werbalny. Pojawiają się nawet „twarde” liczby: komunikat werbalny stanowi tylko 7%, a pozostałe 93% to sygnały niewerbalne (w tym 55% to tzw. mowa ciała, a 38% dotyczy tonu, barwy głosu itp.).
Niesamowite, prawda?!
wtorek, 25 września 2012
Błędy w kampaniach wyborczych cz. 1
Obserwując kampanie wyborcze różnych partii, często dostrzegam błędy z zakresu komunikacji niewerbalnej obecne w spotach wyborczych, na plakatach i ulotkach, czy podczas wystąpień polityków w mediach. Często są to błędy trudne do zauważenia przez laika, lecz zdarzają się także błędy na tyle poważne, że dostrzec je może każdy w miarę uważny człowiek. Przy błędach tego ostatniego rodzaju wielce się dziwię, wszak partie polityczne zatrudniają wszelkiej maści specjalistów od PR-u, autoprezentacji czy wreszcie komunikacji niewerbalnej. Obawiam się jednak, że praca wielu z nich sprowadza się wyłącznie do nauczenia kandydatów podstaw autoprezentacji, w szczególności popularnego gestu układania rąk w tzw. wieżę, a nie polega na rzetelnej i całościowej analizie używanych komunikatów niewerbalnych.
Za przykład niech posłuży kampania wyborcza SLD (zaznaczam, że jest to jedynie studium przypadku, nie mające nic wspólnego z poglądami politycznymi autora blogu).
Za przykład niech posłuży kampania wyborcza SLD (zaznaczam, że jest to jedynie studium przypadku, nie mające nic wspólnego z poglądami politycznymi autora blogu).
Botoks, chirurgia plastyczna i odczytywanie ekspresji mimicznych
Jednym z polecanych przeze mnie ćwiczeń jest ćwiczenie polegające na przewidywaniu werdyktu wyłącznie na podstawie komunikatów niewerbalnych wysyłanych przez członków jury. Do tego celu znakomicie nadają się programy typu Must Be The Music (warto sięgnąć zarówno do wersji polskiej, jak i do wersji obcojęzycznych). Oglądamy tego typu program - oczywiście z wyłączonym dźwiękiem - uważnie obserwując reakcje członków jury i starając się przewidzieć wydany przez nich werdykt. W wersji trudniejszej nie opieramy się tylko na ogólnym wrażeniu, ale staramy się wymienić te sygnały niewerbalne, które wskazują na taki a nie inny stosunek oceniającego do wykonawcy.
piątek, 7 września 2012
Ach sakkady, sakkady…
Zrób mały eksperyment. Do
eksperymentu potrzebne będą dwie osoby. Stańcie (lub usiądźcie) naprzeciwko
siebie. Poproś, aby druga osoba zakreśliła oczami okrąg. Obserwuj ruchy jej gałek
ocznych. Następnie poruszaj palcem po okręgu, a druga osoba niech wodzi
wzrokiem za twoim palcem. Dostrzegasz różnicę?! W pierwszym przypadku, gdy
osoba sama miała zakreślić wzrokiem okrąg, ruch gałek ocznych był skokowy.
Mówimy wtedy o ruchach sakkadowych oczu, czy też o sakkadach. Z kolei wtedy,
gdy ta sama osoba śledziła wzrokiem twój palec zakreślający okrąg, ruch jej
gałek ocznych był ciągły.
Po co kolejny blog o komunikacji niewerbalnej?
Komunikacja niewerbalna jest
niewątpliwie modnym tematem, czego dowodzi popularność książek i
multimedialnych poradników na jej temat, stron internetowych i kursów jej
poświęconych, czy wreszcie szybko rosnąca liczba ekspertów z tej dziedziny.
Nasuwa się zatem pytanie, po co tworzyć kolejny blog traktujący o komunikacji
niewerbalnej?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


