piątek, 7 września 2012

Ach sakkady, sakkady…


Zrób mały eksperyment. Do eksperymentu potrzebne będą dwie osoby. Stańcie (lub usiądźcie) naprzeciwko siebie. Poproś, aby druga osoba zakreśliła oczami okrąg. Obserwuj ruchy jej gałek ocznych. Następnie poruszaj palcem po okręgu, a druga osoba niech wodzi wzrokiem za twoim palcem. Dostrzegasz różnicę?! W pierwszym przypadku, gdy osoba sama miała zakreślić wzrokiem okrąg, ruch gałek ocznych był skokowy. Mówimy wtedy o ruchach sakkadowych oczu, czy też o sakkadach. Z kolei wtedy, gdy ta sama osoba śledziła wzrokiem twój palec zakreślający okrąg, ruch jej gałek ocznych był ciągły.


Wniosek: jeżeli śledzimy wzrokiem poruszający się obiekt, ruch naszych gałek ocznych jest ciągły, jeśli zaś nie, ich ruch ma charakter sakkadowy (skokowy).

Do czego można tę wiedzę wykorzystać? Możecie chociażby określić na podstawie ruchu gałek ocznych, czy dany obiekt, który się porusza i jest przez kogoś obserwowany, jest rzeczywisty, czy też nie (stanowi np. animację komputerową). Okazuje się, że w wielu współczesnych filmach znajdziemy ujęcia, w którym aktor obserwuje poruszający się obiekt (np. startujący statek kosmiczny czy atakującego go ogromnego potwora), a ruchy jego oczu są sakkadowe. Możemy z tego wznosić, że obserwowany obiekt został dodany później, a aktor w momencie nagrywania sceny nie obserwował żadnego poruszającego się przedmiotu.
Wyobraźmy sobie inną sytuację. Gdyby zdarzyło się tak, że siedzę naprzeciwko kogoś, a ten ktoś, wpatrując się w przestrzeń na lewo za moimi plecami, informuje mnie, że widzi biegnącego w moją stronę człowieka (którego ja nie mogę zobaczyć, gdyż siedzę tyłem), a ruch oczu siedzącego jest sakkadowy, to najprawdopodobniej nic takiego nie ma miejsca.

Przećwiczcie to, oglądając następujący spot wyborczy:
Około 19-20 sekundy kobieta ściąga wirtualną piłkę, jednocześnie śledząc ją wzrokiem. Ruch jej oczu – jak się można domyślić – jest sakkadowy. To pokazuje wyraźnie, że w momencie nagrywania spotu kobieta nie obserwowała poruszających się obiektów, lecz wodziła wzrokiem w myśl scenariusza, a efekty specjalne (bądźmy wyrozumiali dla ich technicznego zaawansowania) zostały dodane później.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza